Więc moja przygoda z doborem muzyki zaczęła się prawdopodobnie od hiciorów lat 80-90 które moi rodzice uwielbiali myślę że to będzie dobry przedstawiciel tej muzyki :
Kolejnym etapem kiedy stałem się bardziej niezależny muzycznie poprzez posiadanie magnetofonu z cd (przedszkole/podstawówka) był król popu, zresztą uwielbiany przez dzieci (z wzajemnością...).
Lata mojej podstawówki były ściśle związane z hip-hopem i szerokimi spodniami. Na szczęście byłem bardzo wybrednym słuchaczem i do tej pory nie wstydzę się fascynacji tym gatunkiem :
Ha gimnazjum było bardzo przełomowe, ponieważ otworzyłem się na brzmienia gitary. Pewno związane to było z buntowniczym przekazem tej muzyki!
Liceum ha! To trzeba podzielić na kilka etapów. Początkowo był to powrót do muzyki lat 80:
Jednocześnie zainteresowanie rockiem przerodziło się w zainteresowanie 'rockiem niezależnym':
Prawdopodobnie kolejny etap to muzyka z pogranicza muzyki elektronicznej i chyba popu:
Koniec liceum, jazda na rolkach i dubstepowe remixy to jest to!
Ostatnie miesiące to zupełne otwarcie na wszystkie gatunki:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz