Taak, to bardzo istotna część filmu, która paradoksalnie czasem lepiej oddaje emocje w filmie niż sam obraz. Czasem są to utwory tworzone na potrzeby filmu, a czasem ktoś uznaje że warto taki i siaki utwór wkleić. Wrzucam więc tu moje ulubione utwory filmowe(te które akurat wpadną mi do głowy) a co!
Moim zdaniem klasyka muzyki filmowej, słyszysz kilka pierwszych dźwięków i już wiesz co to za film!
Kolejne to motyw z Miami Vice(tego prawdziwego ze swoistym klimatem), który bardzo dobrze się broni jako samodzielny utwór ( w przeciwieństwie do powyższego ).
Polacy nie są gorsi, a tu jeden z utworów Michała Lorenca wykorzystany w Psach, sam film jak i muzyka są chyba bliżej rzeczywistości niż każdy inny. To prawdopodobnie mój ulubiony kawałek filmowy.
Do tego filmu muzykę robiło chyba wiele gwiazd(Tina Turner), jak i wiele w nim grało(to chyba każdy wie), ale ten najbardziej mi się spodobał.
Słysząc ten kawałek na rowerze lub na rolkach czuję się, jakby fizyka mnie nie obowiązywała(do czasu gleby)
Tom Cruise i jak zwykle wyższa od niego ładna pani, ciekawe czy ma kompleksy.
Utwór jeden z tych miłosnych, ale nie nazbyt smętnych.
Mało brakowało i bym był zapomniał! Jeden z lepszy soundtracków komediowych(moim skromnym zdaniem)
To by było na tyle z tego co mi się przypomniało i stwierdziłem że powinno się tu znaleść
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz